Sony A7 V to jeden z najgłośniejszych aparatów ostatnich miesięcy. Następca bardzo popularnego Sony A7 IV otrzymał szereg usprawnień zarówno dla fotografów, jak i filmowców. Po kilku miesiącach pracy z tym aparatem mogę już spojrzeć na niego z praktycznej perspektywy i odpowiedzieć na pytanie: czy Sony A7 V jest wart swojej ceny?
W tym artykule dzielę się swoimi przemyśleniami po dłuższym użytkowaniu aparatu oraz wskazuję, dla kogo będzie to najlepszy wybór.
Co zmieniło się względem Sony A7 IV?
Sony wprowadziło kilka istotnych zmian, które odczuwalne są podczas codziennej pracy.
Największe nowości to:
- szybszy autofokus oparty na rozwiązaniach znanych z flagowych modeli Sony,
- nowa, szybsza matryca,
- nagrywanie 4K 60p 10-bit bez cropa,
- możliwość wgrywania własnych LUT-ów do podglądu podczas nagrywania,
- ulepszony ekran o większej funkcjonalności,
- zachowanie tej samej, sprawdzonej baterii co w Sony A7 IV.
W praktyce aparat jest bardziej uniwersalny i jeszcze lepiej sprawdza się jako sprzęt hybrydowy do zdjęć i filmów.
Autofokus robi różnicę
Jedną z największych zalet Sony A7 V jest autofokus. Aparat korzysta z rozwiązań opartych o najnowsze technologie AI Sony, dzięki czemu skutecznie śledzi ludzi, zwierzęta i poruszające się obiekty. Sony podkreśla znaczący rozwój funkcji rozpoznawania obiektów i śledzenia względem poprzednich generacji.
Podczas codziennej pracy różnica względem starszych modeli jest zauważalna szczególnie przy fotografii reportażowej, ślubnej czy podczas nagrywania materiałów wideo.
Sony A7 V dla filmowców
Jeżeli tworzysz materiały wideo, Sony A7 V jest bardzo mocnym argumentem za pozostaniem w ekosystemie Sony.
Największym plusem jest możliwość nagrywania 4K 60p w 10-bit bez cropa, co było jedną z najczęściej wskazywanych wad poprzednika. Aparat oferuje również możliwość importowania własnych LUT-ów, dzięki czemu można od razu podczas nagrywania zobaczyć finalny wygląd materiału nagrywanego w S-Log3.
Warto również pamiętać o dwóch natywnych wartościach ISO dla S-Log3:
- ISO 800
- ISO 8000
Dzięki temu łatwiej pracować zarówno w dzień, jak i przy słabym świetle.
Co mogłoby być lepsze?
Nie jest to aparat idealny.
Jednym z elementów, którego zabrakło, jest pełniejsze wykorzystanie portu USB-C pod kątem obsługi dźwięku i akcesoriów. Dla części twórców mogłoby to jeszcze bardziej usprawnić workflow podczas nagrywania.
Niektórzy użytkownicy zwracają również uwagę, że Sony nadal nie poprawiło znacząco wizjera elektronicznego w serii A7.
Nie są to jednak rzeczy, które przekreślają aparat jako całość.
Czy warto kupić Sony A7 V?
Moim zdaniem tak.
Jeżeli korzystasz z Sony A7 III lub starszego modelu, przeskok będzie ogromny. Jeśli pracujesz już na Sony A7 IV, decyzja zależy od tego, jak ważne są dla Ciebie:
- szybszy autofokus,
- lepsze możliwości filmowe,
- szybszy odczyt matrycy,
- 4K 60p bez cropa,
- bardziej zaawansowane funkcje dla twórców wideo.
Sony A7 V jest jednym z najbardziej kompletnych aparatów hybrydowych dostępnych obecnie na rynku i został zaprojektowany właśnie z myślą o twórcach, którzy łączą fotografię i film.
Zobacz pełny materiał wideo
W filmie opowiadam szczegółowo o swoich doświadczeniach po kilku miesiącach pracy z Sony A7 V oraz pokazuję, jak aparat sprawdza się w praktyce.

